niedziela, 7 lipca 2013

Angry Birds Space - Recenzja

Zapaszam, do przeczytania mojej recenzji, napisałem ją już dawno temu na polygamia.pl, oraz na cdaction
Dawajcie oceny i jak możecie to komentujcie Dziękuję

Angry Birds, gra jakże popularna, wśród urządzeń mobilnych, można o nie j mówić wiele, złego ( użytkownicy, którzy z założenia wiedzą, że granie na smart fonach, czy tabletach to porażka ) i dobrego, ale pamiętać należy, że jest to gra darmowa i właśnie z tego powodu Rovio należą się brawa.



Firma Rovio wypuściła już łącznie cztery części „Wściekłych ptaków”, nawet pięć, w przypadku tej piątej była bardzo krótko na Android Market – Dlatego że ta gra ukazała się na Prima Aprilis. Dwa dni temu premierę miała nowa gra od Rovio Angry Birds Space. Grę właśnie ukończyłem. Jak wrażenia ? Dowiecie się czytając tą recenzję.

Jeżeli chodzi o kwestię fabularną to tutaj nie powinniście się spodziewać żadnych cudów, ponieważ poziom fabularny jest podobny do poprzedniczek. Ptaki postanowiły poopalać się na łonie natury i spędzić miło dzień, nagle pojawił się portal na niebie, wyskoczył nowy ptak, był to kosmiczny ptak, po chwili pojawiła się zło wroga świnia zasiadająca specjalną kosmiczną machinę do porywania jaj, złowroga świnia ukradła jajo, przez co ptaki znów zostały rozwścieczone, bez namysłu wystrzelili się po kolei do portalu. Od tej pory „Wściekłe ptaki” będą musiały nie tylko stawić czoła świnią oraz bossem na zakończenie rozdziału, ale także sile grawitacji panującej w kosmosie. Mechanika rozgrywki uległa tutaj zmianie, gdyż w poprzednich częściach, akcja działa się na planecie, najprawdopodobniej na Ziemi. Tutaj sytuacja się zmienia i znajdujemy się w kosmosie, sytuacja ta ma wpływ na rozgrywkę bardzo znacznie, od tej pory zabicie świni staje się jeszcze bardziej utrudnione, żeby dotrzeć do sprytnie zakamuflowanych świń musimy wejść w miejsce oddziaływania czasami nawet kilku planet. Gra zawiera 3 niezbyt duże rozdziały i 4 zrobiony w nim tylko 1 level, podobno jest w nim również 30 leveli ale tylko dla Samsung’a Note, nie macie się jednak czym martwić, gra na pewno będzie aktualizowana i na pewno doczeka się nowych poziomów, gdyż już jest w menu naszykowany rozdział, po najechaniu na niego widzimy „COMMING SOON” czyli niedługo się pojawi. Niestety muszę tutaj trochę skrytykować grę, ponieważ, żeby zdobyć wszystkie 3 gwiazdki, to musimy czasami liczyć przede wszystkim na szczęście, zbędne myślenie tutaj i planowanie strategii nic nie pomoże, no może czasami, nie mówię o 2 pierwszych rozdziałach, ale o trzecim, właśnie na tym poziomie zdarzało się, że jedną planszę, musiałem przechodzić dziesiątki razy i o dziwo muszę przyznać, że nie zniechęciło mnie to do dalszej gry, wręcz przeciwnie, gra wciąga, jak szalona, podobnie, jak jej poprzedniczki. Jeżeli chodzi o dalsze nowości, to jeszcze ich „trochę” tutaj jest przede wszystkim nowe, stare ptaki dostały nowe umiejętności, oraz zostały nieco przyozdobione, przez całą grę brakowało mi żółtego ptaka, myślałem, że pokaże się gdzieś na końcu, ale się nie pokazał, został on bowiem zastąpiony, przez tzw. Lazer Bird’a, którym po wystrzeleniu możemy zmienić kierunek lotu, oraz nieco przyspieszyć, właśnie bym zapomniał, przyspieszenie wygląda tutaj bardzo fajnie i nadaje jeszcze większej frajdy, gdyż za przyspieszonym ptakiem pojawia się tęcza jednego koloru, np. ptak fioletowy, po przyspieszeniu zobaczymy fioletową tęczę. Wracając do ptaków, zabrakło także białego ptaka, którego tutaj akurat bym się nie spodziewał, gdyż wystrzelenie z kupra jaja nie miało by zbyt dużego sensu w warunkach, jakie panują w kosmosie, w zamian dali nam do polubienia nowego ptaka tzw. Ice Bird’a, zimnego, jak lód ptaka, który po uderzeniu w przeszkodzę, za którą kryją się świnie zamraża tą przeszkodę, niekiedy sięgając lodem świnię, bardzo polubiłem tego ptaka i cieszę się, że nie zdecydowali się zostawić tutaj ptaka w wersji białej. I na deser zostawiłem ptaki, którym nerwy puściły na maxa, są to najbardziej wściekłe ptaki, które udały się w kosmos, a mowa o tzw. Bomb Bird oraz o potężnym Terence, właśnie te ptaki nadały tej grze mega grywalności. Terence to mocniejsza wersja czerwonego ptaka, którego znamy z poprzednich części, charakteryzuje się on mocą uderzeniową, natomiast Bomb Bird powoduje piękną destrukcję otoczenia, tak… większą niż w Battlefield 3 , polecam, aby ten ptak swobodnie spadł na zaporę, za którą kryją się świnie i poczekaniu, aż sam eksploduje, nie wymuszajcie od lecącego ptaka, żeby eksplodował w locie, naciskając na niego, tak wiem, nie łatwo się powstrzymać, ale wtedy wybuch jest słabszy, gdyż w ptaku tym muszą puścić nerwy na maxa, żeby zobaczyć oczekiwany efekt. Walki z bossami są niestety zbyt mało wymagające i słabsze, od poprzedniego Angry Birds, nie dają one poczucia tak dużej satysfakcji, jakie dawały walki w poprzednich częściach. Angry Birds Space to gra, w której zostały zmienione dźwięki na potrzeby kosmosu. Bardzo podoba mi się dźwięk eksplozji, gra została lepiej zoptymalizowana, kiedy Angry Birds Rio, potrafił chodzić bardzo niepłynnie (momentami) gram na mało jeszcze popularnym Samsung Galaxy Y o tyle tutaj Space działa płynnie, czasami zdarzają się spadki płynności animacji, ale tyle można wybaczyć, nie mniej jednak gra Angry Birds Space, to gra, która potrafi „strzelić focha” na smart fonach z procesorami 1 gigahercowymi. Reasumując nowe „Wściekłe Ptaki” to nie rewolucja, lecz mimo wszystko, bardzo udana gra, która wprowadziła parę nowości i na pewno będzie długo wspierana przez twórców licznymi aktualizacjami. Grę polecam każdemu. Jest to pozycja obowiązkowa !



Plusy:

Grywalność !

Dobrze zaprojektowane poziomy

Nowe ptaki

Grawitacja



Minusy :

Gra potrafi "zajechać" nie jeden smartfon

Mniej emocji, podczas walki z bossami



Grafika: 8/10

Dźwięki: 9/10

Grywalność : 10/10



Reasumując:

9,5/10